Mann Thomas - Doktor Faustus
DOKTOR FAUSTUS Okres pobytu pisarza w USA wypełnia ożywiona działalność publicystyczna skierowana przeciwko hitleryzmowi, wezwanie Niemców do obalenia tyranii. Największym dziełem tych lat jest powieść Doktor Faustus, pisana w formie pamiętnika przyjaciela fikcyjnego kompozytora niemieckiego, obrazująca dramat historii współczesnej sztuki i tragedię narodu na tle historii Niemiec od schyłku XIX w. do roku 1940. Akcja powieści rozgrywa się na planie indywidualistycznym (dzieje Adriana Leverkiihna, który zawiera pakt z diabłem dla wzmocnienia swych sił twórczych, opowiedziane przez Serenusa Zeitbioma) i ogólnoludzkim, współczesnym i historycznym, artystycznym i politycznym, estetycznym i moralnym, niemieckim i europejskim. Wszystkie one są ze sobą ściśle powiązane, każdy z nich wyraża własną treść, a zarazem oświetla i dopełnia pozostałe. Mamy tu szereg problemów, z których każdy wymagałby obszernego potraktowania: powrót do dawnej twórczości i nowe jej ujęcie, dylematy sztuki współczesnej, kryzys formy powieści, badanie rodowodu hitleryzmu, portrety niemieckiego mieszczaństwa i mentalności narodowej, sprawa przyszłości Niemiec i Europy, przyszłość tradycyjnych wartości humanistycznych w świetle doświadczeń totalitaryzmu... Postaci powieści są pokazane realistycznie, a zarazem pełnią rolę symboliczną. Utwór wyróżnia spośród innych dzieł autora siła, szczerość, bezpośredniość uczucia oraz jego przewaga nad obecnym tutaj żywiołem parodii, mistyfikacji, ironii i literackiej gry. Krytyka nazywa tę powieść eposem ze względu na rozległość opisywanych wydarzeń w czasie i przestrzeni. A zarazem jest tragedią, bo opis wibruje rytmem dramatycznym, bo wszystko zmierza w nim z narastającą grozą ku totalnej zagładzie, od której nie ma ocalenia. Jakże złudna i krótkotrwała okazała się teza Józefa i jego braci, że wyrazem najwyższej mądrości jest pogodna, uśmiechnięta, rozbawiona odwieczną grą mitów i form ufność w sens życia, w sens bytu, w sens wszechświata. W Doktorze Faustusie z oblicza pisarza zniknął uśmiech sceptycznego mędrca: jakby zawładnęła nim groza śmierci, także jego własnej śmierci.